Jak mi ręce urosną,
jak mi nogi urosną,
jak już będę dorosła
i wysoka jak sosna,
to zostanę, zostanę,
zostanę... no, kim?
To na pewno zostanę lekarzem!
Przyjdę w białym fartuchu,
mamie zajrzę do ucha,
tatę klepnę po brzuchu,
powiem: „Trzymaj się, zuchu!”
i zapiszę, zapiszę,
zapiszę... no, co?
i zapiszę paskudne lekarstwo!
Co tam płacze i krzyki!
Będę robić zastrzyki!
Będę strasznie się trudzić!
A jak już mi się znudzi,
to zostanę, zostanę,
zostanę... no, kim?
To zostanę okrutnym piratem!
Nie posłucham się taty,
będę strzelać z armaty,
będę w worku pękatym
przechowywać dukaty,
będę straszną mieć brodę
i pistolet... i co?
i piracką przepaskę na oku!
Co tam wiatry i burze!
Mogą trwać jak najdłużej!
Niechaj żyją podróże!
A jak nimi się znużę,
to pojadę, pojadę,
pojadę... no, gdzie?
To pojadę z powrotem do mamy!
/Danuta Wawilow/
Świerszczyk - Tygodnik dla młodszych dzieci
10 (1525) 9.III.1975 r.
cena: 1,5 zł